W świecie koncertów obowiązuje prosta zasada: fotografowie mogą pracować zazwyczaj tylko podczas pierwszych trzech utworów. To kilka minut intensywnego skupienia i szybkich decyzji. Potem aparat trzeba odłożyć, a koncert toczy się dalej bez obiektywu. Ta reguła, znana każdemu fotografowi koncertowemu, stała się punktem wyjścia do tej wystawy. Prezentowane zdjęcia powstały właśnie w tym krótkim, ściśle określonym czasie. To zapis momentów, które dzieją się tu i teraz: emocji artysty na scenie, napięcia i energii pierwszych minut koncertu. To zdjęcia największych gwiazd polskiej i światowej sceny muzycznej, chwile uchwycone zarówno w bielsko-bialskich salach koncertowych, jak i na najbardziej znanych festiwalach europejskich.
Fotografie składają się na opowieść o gotowości do uchwycenia chwili, która za moment zniknie. To dokument koncertowego początku - z obietnicą i tajemnicą tego, co wydarzyło się później. To także opowieść o pasji do muzyki. O tym, co dzieje się tu i teraz.
Marek Klimek - z wykształcenia – zdobytego i wychodzonego - magister turystyki. Z zawodu od 25 lat grafik i DTP-owiec. Z pasji fotograf samouk. Od 16 lat fotoreporter Agencji Fotograficznej NEWSPIX.pl.
Jego dorobek artystyczny i zawodowy liczony jest w setkach wydarzeń, nie tylko muzycznych, tysiącach przejechanych kilometrów i niezliczonych kadrach. Poza koncertami i festiwalami to także imprezy sportowe – od lokalnych turniejów młodzieżowych po zawody rangi mistrzowskiej. Na jego koncie są publikacje zdjęć w wydawnictwach promocyjnych, przewodnikach, prasie ogólnopolskiej oraz portalach internetowych z całego świata.
Licząc dalej - blisko siedemset połamanych i poskładanych książek i katalogów.
Bo to liczby porządkują jego doświadczenie, jednak pasje są motorem działania.
To światy, które od lat wzajemnie się przenikają: muzyka – zwłaszcza gitarowa, sport – przede wszystkim siatkówka, oraz góry – wysokie, wymagające i zawsze obecne w tle. To one budują jego sposób patrzenia: uważny i skupiony na tym, co dzieje się tu i teraz.
Pierwsze trzy to sposób na życie.
Być może będą też trzy wystawy. Ta jest pierwsza.