Portret w ujęciu Marka Gubały nie jest próbą wiernego odwzorowania człowieka. To raczej proces odsłaniania – powolnego, nieoczywistego i często niekomfortowego. Artysta świadomie odchodzi od dosłowności, poszukując obrazu, który nie tyle pokazuje, co interpretuje i filtruje rzeczywistość przez wrażliwość autora.
Prezentowane fotografie balansują na granicy dokumentu i kreacji. Obecna w nich silna ingerencja formalna nie służy efektowi estetycznemu samemu w sobie, lecz jest narzędziem wydobywania tego, co ukryte – emocji, napięć, wewnętrznych pęknięć. Jak podkreśla sam twórca, przetworzenie obrazu nie może zamazywać duszy fotografii – i właśnie ta granica staje się jednym z kluczowych tematów wystawy.
Bohaterowie tych portretów nie są anonimowi, nawet jeśli nie znamy ich historii. Ich twarze noszą ślady doświadczeń – czasu, zmęczenia, samotności, ale też godności. Gubała nie idealizuje. Wręcz przeciwnie – jego fotografie są przeniknięte nostalgią, cieniem smutku i subtelną krytyką rzeczywistości, która odciska się na człowieku.
Życiorysy można czytać jako zbiór indywidualnych opowieści, ale też jako uniwersalny zapis kondycji człowieka. Każdy portret jest fragmentem większej narracji – o przemijaniu, o poszukiwaniu sensu, o byciu widzianym i jednocześnie ukrytym.
To fotografia, która nie daje łatwych odpowiedzi. Zamiast tego stawia widza w sytuacji konfrontacji – z drugim człowiekiem, ale i z samym sobą.
Portret w ujęciu Marka Gubały nie jest próbą wiernego odwzorowania człowieka. To raczej proces odsłaniania – powolnego, nieoczywistego i często niekomfortowego. Artysta świadomie odchodzi od dosłowności, poszukując obrazu, który nie tyle pokazuje, co interpretuje i filtruje rzeczywistość przez wrażliwość autora.
Prezentowane fotografie balansują na granicy dokumentu i kreacji. Obecna w nich silna ingerencja formalna nie służy efektowi estetycznemu samemu w sobie, lecz jest narzędziem wydobywania tego, co ukryte – emocji, napięć, wewnętrznych pęknięć. Jak podkreśla sam twórca, przetworzenie obrazu nie może zamazywać duszy fotografii – i właśnie ta granica staje się jednym z kluczowych tematów wystawy.
Marek Gubała - urodzony w 1976 roku. Członek Myślenickiej Grupy Fotograficznej i Stowarzyszenia Twórców Fotoklubu Rzeczpospolitej Polskiej. W 2018 roku uhonorowany przez Fotoklub RP medalem Za Zasługi dla Fotografii Polskiej, Posiada tytuły AFRP, AFF. Od 2016 roku – administrator cyklicznych konkursów fotograficznych (32 edycje).
Wśród największych osiągnięć należy wymienić: Grand Prix Międzynarodowego Konkursu Portret 2016, Medal i 6 wyróżnień w konkursach Fotoferia International Exhibition, Złoty medal oraz PSA i wstęga FIAP w Belgii, wstęga GPU – Wojnicki Salon Fotografii. Na swoim koncie ma 9 wystaw indywidualnych i kilkanaście zbiorowych w kraju i za granicą (Litwa, Słowacja, Czechy, Belgia, Włochy), kilkanaście wyróżnień w polskiej edycji National Geographic. Publikował zdjęcia w kilkudziesięciu numerach Gazety Myślenickiej oraz artykuły o fotografii w Sednie. Juror w konkursach fotograficznych, kurator wystaw fotograficznych, organizator plenerów oraz warsztatów fotograficznych dla dzieci i dorosłych.