Na pozór dwie zupełnie różne historie, z jednej strony gwiazda światowej estrady, z drugiej polscy routsetterzy przygotowujący trasy na największe zawody w Polsce. Obie historie świetnie pokazują, że największe rzeczy, wyzwania, często dzieją się po cichu, bez fleszy, światła reflektorów i rozgłosu.