Cyrano de Bergerac, fot.Dorota Koperska
Teatr

Teatr Polski: Show must go on

  •  Teatr Polski
    ul. 1 Maja 1
  •  Wstęp: on-line

Teatr Polski ostrożnie przygotowuje się do zapowiadanego przez rząd odmrożenia działalności kulturalnej. W tygodniach zamknięcia nie tracił czasu.

Zdajemy sobie sprawę, że każdy dzień może przynieść zmiany w obostrzeniach i odsunąć w czasie możliwość ujrzenia Państwa na teatralnej widowni. Przygotowaliśmy jednak repertuar na drugą połowę maja i czerwiec, pełen ukochanych przez Państwa spektakli, bo głęboko wierzymy, że te dobre wieści znajdą potwierdzenie. Jeśli tak, natychmiast uruchomimy rezerwację i sprzedaż biletów - zapowiada dyrekcja teatru na stronie internetowej teatr.bielsko.pl
- Teatr jest gotowy na to, żeby w każdej chwili zacząć grać pełną parą - mówi asystentka dyrektora Teatru Polskiego do spraw artystycznych Irena Świtalska. - Doniesienia zmieniają się z każdym dniem, terminy przesuwają - i nie zawsze na naszą korzyść - ale najważniejsze jest to, że jesteśmy przygotowani. I że publiczność na nas czeka. 

Ostatni raz przez zawieszeniem działalności placówek kultury teatr zagrał 10 marca. To była premiera studencka świeżuteńkiego spektaklu Cyrano de Bergerac w reżyserii Pawła Aignera (premiera właściwa miała miejsce 7 marca). 

Teatr na Facebooku
To był wyjątkowy, historyczny wieczór. (...) Zakończenie przedstawienia, owacje na stojąco (!) oraz pospektaklowe spotkanie z widzami były wyjątkowo emocjonujące i wzruszające - przypominał wtedy teatralny Facebook. 
Od kilku tygodni to właśnie on umożliwia wiernym widzom nietypowy i niewystarczający, lecz żywy kontakt z teatrem. Wszystko zgodnie z zasadą Show must go on!
Zamiast Wesela na scenie mamy więc weselną domówkę.
- To jest najlepsza domówka, na jakiej byłem - nie trzeba się przebierać, nie trzeba nawet wychodzić z łóżka, sami swoi, polska szopa - cieszy się Ksiądz (Tomasz Lorek), a Marysia (Oriana Soika) przygotowuje sobie odżywczą maseczkę według napisanej Wyspiańskim receptury. Dzień po Weselu Pan Młody (Mateusz Wojtasiński pod Chopina i wino w przebłysku geniuszu pisze A jak będzie słońce i pogoda... i zachwyca się: Wyspiański mi nie uwierzy, że sam to napisałem!

16 kwietnia (kolejny termin, kiedy miało być grane Wesele) pojawia się taki wpis:
Jest rok 1980. Jesteśmy świeżo po premierze Wesela w teatrze w Tarnowie. Pan Jan Mitka gra Stańczyka, więc ma wejść na scenę dopiero w połowie sztuki. Ale Jasia nie ma w teatrze. Decydujemy się jednak grać. Przecież dojdzie…
W przerwie pan Dyrektor mówi nam, że Jasiu jest chory. Publiczność godzi się na czytanie roli Stańczyka przez Dyrektora teatru.
Gramy dalej. Koniec. Brawa. Brawa. Brawa…
Rozbawieni wracamy do garderób.
Tam dowiadujemy się, że Jasiu nie żyje. 
Mieszkał sam. Miał 33 lata.
Została gitara z drżącymi strunami.
Brawa. Brawa. Brawa…
Na wieczne pożegnanie.
Jadwiga Grygierczyk - Panna Młoda - 1980
Pstryk. I już. 
Chochoł - 2020
Pstryk. I już??

W ramach okołoświątecznej aktywności na teatralnym Facebooku mamy m.in. wzruszającą, wielkopiątkową wizytę w pustym teatrze z czarno-białymi zdjęciami widzów z przeszłości i... zdesperowanego zająca biegającego samotnie po pustym lesie. 
Ta z Grupy Podwyższonego Ryzyka pisuje na FB listy do pana K (jak koronowirus), głównie protestacyjne. 4 kwietnia donosiła: Mam swoje lata, owszem. Ale to dzięki panu dowiedziałam się, że jestem seniorem zaliczonym do tzw. grupy ryzyka. Przedtem nie czułam się na swoje lata. Nie życzę sobie takich informacji. Niech Cię szlag trafi. List z 14 kwietnia brzmi: Co wieczór wkładam swoje protezy do spirytusu celem dezynfekcji. Od rana jestem lekko nawalona. Jak zostanę alkoholiczką - pozwę Pana. Bez wyrazów szacunku. 21 kwietnia nadawczyni bez ogródek informuje pana K, gdzie go ma. 

Alicję i Marka, parę małżeńską z Seksu dla opornych, można oglądać na teatralnym FB w serialu Małżeństwo (nie)doskonałe - w warunkach izolacji bohaterowie (Marta Gzowska-Sawicka i Rafał Sawicki) i starają się zachowywać wszelkie pozory normalności, czyli wciąż bardzo kreatywnie się nie rozumieją.

Kwarantannę ciężko przechodzą też bohaterowie Maydaya - taksówkarz John Smith, jego dwie żony i bezrobotny gangster Stanley Gardner. Ich ześwirowane przeżycia pokazuje program Ciężkie sprawy, zawieszony na FB 22 kwietnia.

Anna Guzik-Tylka prowadzi krótkie i intensywne ćwiczenia teatralno-gimnastyczne. Grzegorz Sikora w szaliku Podbeskidzia uczy, jak rozgrzewać aparat mowy przed niecierpliwie oczekiwanym powrotem okazji do śpiewania kibicowskich przyśpiewek. - Na miłość boską, ten stan rzeczy kiedyś się skończy - zapewnia.
Kazimierz Czapla instruuje, jak zakładać maseczkę, posiłkując się doświadczeniem ze spektaklu Transplantacja. Anita Jańcia dziękuje widzom za obecność i wsparcie, brzdękając na ukulele optymistyczną piosenkę Hakuna Matata.

Te krótkie formy same stają się mikrospektaklami czy mikroserialami; cieszymy się z entuzjastycznego odbioru tej aktywności - zapewnia dyrekcja Teatru Polskiego, informując o planach na nadchodzącą, oby lepszą dla wszystkich przyszłość: Jesteśmy przygotowani do grania przez cały okres wakacji. Chcemy odrobić stracone miesiące, niemal 80 spektakli, które zabrał nam koronawirus. 

Kiedy powrót do realu? 
- Kiedy zamieściliśmy na naszej stronie internetowej informację o majowym i czerwcowym repertuarze, rozdzwoniły się telefony z pytaniami o bilety. Ludzie chcą wrócić do teatru - cieszy się Irena Świtalska. - Oczywiście wciąż nie wiadomo, jakie będą obowiązywały warunki sanitarne, może się okazać, że np. na spektakl na dużej scenie będzie można wpuścić 100 osób. I że widzowie będą musieli siedzieć na widowni w maseczkach. Zaczęliśmy szyć maski dla pracowników teatru, będą też maski artystyczne, z wizerunkiem teatru - przeznaczone na licytacje.
 
Jeszcze nie wiadomo, czy zaplanowaną na 5 czerwca premierę widzowie obejrzą w maseczkach, ale w teatrze, czy bez maseczek - on-line (Irena Świtalska zapewnia, że termin na pewno się nie zmieni), wiadomo za to, że będzie to komedia Petera Quiltera pt. W górę!, wzruszająca i zabawna. Na język polski przełożył ją Bartosz Wierzbięta, spektakl reżyseruje dyrektor Witold Mazurkiewicz, scenografię przygotuje Damian Styrna, kostiumy - Barbara Guzik. Muzyka do spektaklu będzie dziełem Wojciecha Myrczka, a na scenie zobaczymy Piotra Gajosa, Rafała Sawickiego i Tomasza Lorka.
Na pewno on-line obejrzymy spotkanie z historykami Jackiem Proszykiem i Jackiem Kachlem. 27 kwietnia w teatrze panowie nagrywali swoją Fabrykę Sensacji - historyczno-teatralny spektakl, którego pierwsza prezentacja na początku lutego br. zrobiła furorę. 
- Planowany na 18 maja i sprzedany na pniu spektakl najpewniej nie dojdzie do skutku, ale zainteresowanie nim było tak duże, że postanowiliśmy ten materiał nagrać i udostępnić w mediach społecznościowych i na YouTube - zapowiada Irena Świtalska. - W ten sposób będzie go mogło obejrzeć więcej widzów, niż tylko ci, którzy załapali się na bilety. Być może kolejne terminy - czerwcowy i wrześniowy - okażą się bardziej realne.
Tak więc, z powodu Ouiltera, Proszyka i Kachla, bielski teatr, jako pierwszy w Polsce, przygotowuje własną platformę internetową. Na pewno będzie wiele okazji do jej wykorzystania. 
W maju będzie można wrócić do starszych spektakli TP, które dobrze zapisały się w pamięci widzów. 
- Mamy dobrze zarejestrowaną Humankę, Piszczyka, Ifigenię i Królową Margot. Konsultujemy z reżyserami zgodę na pokazanie tych przedstawień on-line, co tydzień innego - mówi Świtalska.
Informacji o terminach trzeba szukać na teatralnej stronie teatr.bielsko.pl i FB www.facebook.com/teatrpolski.
Powstaje też kolejna porcja ogłoszeń społecznych, tym razem już w teatralnych wnętrzach (na małej scenie). W poprzednich scenkach wystąpili już Kazimierz Czapla, Anita Jancia i Sławomir Miska.
Poza działaniami artystycznymi teatr stara się włączyć w działania prewencyjne związane z pandemią podejmowane przez władze miasta m.in. włączając się w akcję rozwożenia posiłków dla bezdomnych - informuje komunikat TP.  

A w przyszłości
Czas koronawirusowej izolacji w teatrze zaowocował również bardzo interesującą koncepcją teatru samochodowego - co prawda na razie odłożoną do zamrażarki z powodu przepisów sanitarnych - ale wstępnie przedyskutowaną już kilka tygodni temu i ciepło przyjętą przez miejskich decydentów. 
- Prezydentowi się spodobała - ujawnia Świtalska. 
Teatr samochodowy, wzorowany na samochodowym kinie, wymaga ustawienia w plenerze sceny, na której aktorzy grają spektakl, a publiczność ogląda ich siedząc w samochodach; widoczność wspomagają telebimy, a specjalne transmitery umożliwiają odbiór dobrej jakości dźwięku w każdym samochodzie. 
- Planowaliśmy zrobić to na terenach ZIAD-u, jako alternatywną wersję Dni Bielska-Białej, ale już wiemy, że teraz się nie uda. Może wrzesień będzie ciepły... - marzy Świtalska.

Od 28 kwietnia (do odwołania) kasa teatru będzie czynna we wtorki w godz. 12.00-14.00 oraz w czwartki w godz. 16.00-18.00, nr tel. 33 8293160.
W celu dokonania zwrotu biletów zakupionych w kasie lub on-line można się kontaktować również z Biurem Obsługi Widza, tel. 33 8228453, e-mail: rezerwacja@teatr.bielsko.pl.
Teatr dziękuje tym wszystkim, którzy zdecydowali się nie oddawać biletów na odwołane wydarzenia. Będzie je można wykorzystać później, ponieważ termin ważności biletów został wydłużony do końca roku. 

organizator
Teatr Polski
ul. 1 Maja 1, 43-300 Bielsko-Biała
tel. 338293160, 338228453
mail: rezerwacja@teatr.bielsko.pl   strona internetowa: www.teatr.bielsko.pl

bilety dostępne on-line za pośrednictwem strony internetowej teatru
kasa czynna: wtorek-piątek 10.00-14.00 i 15.00-18.00 oraz na godzinę przed każdym spektaklem, w weekendy i święta na trzy godziny przed każdym spektaklem
Bielsko-Biała logo
Pełna Kultura
Bielski Magazyn Aktualności

pl. Ratuszowy 6, pok. 232, 233
43-300 Bielsko-Biała