Noc Muzeów na Bielskim Syjonie Na zdjęciu plakat imprezy
Muzea

Noc Muzeów na Bielskim Syjonie

  •  kościół ewangelicki Zbawiciela
    plac Marcina Lutra 12
  • Wstęp wolny

Otwarty będzie kościół Zbawiciela i stary cmentarz. W kościele - wystawa różnych staroci związanych z miastem, z parafią i z historią. O godzinie 18.15 będzie wykład Władysława Żagana z Cieszyna, na temat: Księstwo Cieszyńskie w czasach księcia Przemysława I Noszaka. W.  Żagan od lat wciela się w jego postać i wie na jego temat chyba wszystko. 

W sobotę, 13 maja, będzie można zwiedzić stary cmentarz z przewodnikiem. Zbiórka o godz. 16.00 przed bramą cmentarza. O historii i osobach na nim pochowanych opowie pani Katarzyna Sylwestrzak, która od lat się tym cmentarzem opiekuje.

Warto przypomnieć, że Bielski Syjon czy mówiąc inaczej plac ks. dr. Marcina Lutra to ważna, położona w samym centrum, część miasta Bielsko-Biała. Przez 240 lat zarówno sam kościół Zbawiciela, jak i jego parafianie – bielscy ewangelicy nie tylko współtworzyli historię naszego miasta, ale byli jej ważną, integralną częścią.

Na stronie internetowej Parafii ewangelicko-augsburskiej Bielsko www.bielsko.luteranie.pl odnajdujemy ciekawy opis całej historii tej świątyni i parafii. Zainteresowanych odsyłamy do ciekawej lektury, a poniżej prezentujemy tylko niewielkie fragmenty, dotyczące początków tej budowli (pisownia oryginalna): 
Gdy ewangelicy bielscy otrzymali zezwolenie na budowę kościoła, zaraz zaczęli się oglądać za odpowiednim miejscem na ten cel. Teren wybrano w północnej części miasta, tuż za istniejącymi jeszcze murami. Tutaj na pochyłości wśród pól zbożowych znajdowała się nieruchomość Klimków składająca się z domu i dwu ogrodów. Nieruchomość tę kupiono za 1800 florenów i przystąpiono do budowy. Zebrali się chętni pomocnicy spośród mieszczan, uzgodniono mistrzów i ich pomocników, rzemieślników i robotników j z zapałem przystąpiono do pracy. Dnia 19 marca 1782 roku położono kamień węgielny pod budowę nowej świątyni. Praca była zaplanowana na kilka lat. Zanim wykonano fundamenty, postawiono prowizoryczny drewniany dom modlitwy; drzewo na budowę ofiarował właściciel Jaworza baron Laszowski. Poświęcenia kościółka dokonał superintendent Bartelmus z Cieszyna w języku niemieckim, kazanie w języku polskim zaś wygłosił ks. Krystian Frohlich. Odtąd odbywały się nabożeństwa w każdą niedzielę. Nadto odbywała się też w każdą niedzielę spowiedź z komunią świętą i katechizacje.
Na wyposażenie kościoła kilku młodych zborowników ofiarowało obraz ołtarzowy, sukiennicy zaś darowali instrumenty muzyczne i żyrandole; zborownik Ferdynand Nycz ufundował ołtarz, M. A. Gemsa pozłacany kielich i patenę, Andrzej Geyer pozłacane ciborium, G. Tiirk ofiarował chrzcielnicę z czarnego marmuru i srebrną misę. Edward Sohlich ofiarował 9000 florenów na zakup czwartego dzwonu. Beniamin Raszke duży żyrandol. Meyer i Gotschalk srebrny krzyż, Manhard pozłacany krzyż komunijny, zborowniczki patenę i ciborium, Bartehnuss żyrandol, nawet ławki zamawiali zborownicy we własnym zakresie. Można powiedzieć, że całe niemal wyposażenie wnętrza kościoła było darem członków zboru, co dziś już należy raczej do rzadkości.
Budowa kościoła posuwała się powoli. Po pięciu latach pracy wykończono fundamenty i pierwsze piętro, w następnym roku drugie. Niemały problem mieli bielszczanie z sufitem: czy ma być murowane sklepienie czy płaski sufit z zagipsowanej trzciny; zwyciężyła pierwsza koncepcja.
Po ośmiu latach (1790) budowa była na tyle ukończona, że można było już umiejscowić ołtarz i organy oraz wnieść ławki z prowizorycznego kościoła. Wykonano to z pośpiechem, bo wojsko austriackie zajęło stary kościół na magazyn.
Nie mamy dotąd pewności, kto był projektantem bielskiego kościoła. Według ks. A. Buzka plan budowy miał sporządzić słynny architekt króla Stanisława Augusta Szymon Bogumił Zug. Wykonał on dwa czy nawet trzy plany kościoła ewangelickiego w Warszawie. Ewangelicy warszawscy wybrali plan rotundy, a inne plany odstąpili ewangelikom bielskim. W każdym razie kościół odznacza się czystością formy i stylu. Z chwilą ukończenia budowy był to budynek prostokątny bez wieży i przybudówki, mieszczącej klatkę schodową, którą dobudowano w latach osiemdziesiątych XIX wieku, wieża zaś powstała w latach 1849- 1852.
Pastwą pożaru, który nawiedził miasto w dniu 6 czerwca 1808 roku, padło około 350 domów mieszkalnych i budynków publicznych, przy czym spalony został zamek, kościoły św. Mikołaja i Św. Trójcy i szkoły ewangelickie. Od nowa trzeba było imać się pracy. Ale jak przed ćwierć wiekiem, tak i teraz nie szczędzono ofiar. Byle rychło powstała nowa świątynia. I odbudowano ją w tym samym roku.
W roku 1825 w czasie nabożeństwa godowego huragan zerwał część dachu kościelnego nad ołtarzem. Kilka lat później (1828) pokryto cały dach łupkiem, a na budynkach parafialnych umieszczono gromochrony. Na nowej szkole wybudowano wieżyczkę i zaopatrzono ją w dzwon i zegar.
Parafia rozwijała się szybko. W czasie budowy kościoła liczyła 1600 rodzin (9-10 tysięcy dusz). Czynności duszpasterskie w latach 1785 - 1835 kształtowały się w skali rocznej: 293 chrztów, 121 konfirmantów, 60 ślubów i 114 zgonów oraz 7581 przystępujących do spowiedzi. Roczny przyrost parafii wynosił około 150 dusz.


źródło: bielsko.luteranie.pl/historia/budowa-i-wyposazenie

organizator
kościół ewangelicki Zbawiciela
plac Marcina Lutra 12, 43-300 Bielsko-Biała
tel. 338227471


Wydarzenia    

Bielsko-Biała logo
Pełna Kultura
Bielski Magazyn Aktualności

ul. ks. Stanisława Stojałowskiego 32
I piętro, pokoje 103 i 105
43-300 Bielsko-Biała